Czy menu online może być na mojej stronie internetowej?
Tak. Dostajesz link do karty, który możesz podpiąć na swojej stronie, w mediach społecznościowych albo w wizytówce Google. To ta sama karta, którą gość widzi po zeskanowaniu kodu przy stoliku.
Menu online ma dziś prawie każdy lokal. Czasem to podstrona na stronie internetowej, czasem PDF wrzucony na Facebooka, czasem zdjęcie karty w wizytówce Google. Gość może je otworzyć, ale niewiele więcej. Nadal nie wie, co jest w daniu, czy to dla niego i co warto wziąć do tego.
ChefVision podchodzi do tego inaczej. Link i kod QR to tylko wejście. To, co gość dostaje, to cyfrowy asystent gościa: karta w jego języku, prawdziwe zdjęcia, skład, podpowiedzi i szybki kontakt z obsługą. Ta sama karta działa przy stoliku, w pokoju hotelowym i w linku, który wysyłasz albo wstawiasz na swoją stronę.

Popatrz na typowy wieczór. Para siada przy stoliku, otwiera kartę na telefonie i przewija. Opisy są krótkie, bo pisane pod papier. Zdjęć brak albo są z innego sezonu. Ceny w PDF-ie z zeszłego miesiąca, bo nikt nie miał czasu go podmienić. Gość pyta kelnera o skład, o to, czy danie jest ostre, czy można bez glutenu. Kelner odpowiada, idzie do następnego stolika, wraca. Wszystko trwa.
Problem nie leży w tym, że karta jest w telefonie. Problem jest w tym, że ta karta nic nie tłumaczy. Takie menu online pokazuje listę dań, ale nie pomaga wybrać.
Przez 18 lat pracowałem w HoReCa, głównie w kuchniach hoteli i restauracji, a na początku przez około 3 lata jako kelner i barman. Wiem, ile pytań wraca przy każdym stoliku i jak łatwo w natłoku zgubić polecenie, które gość chętnie by przyjął.
Otwiera kartę bez aplikacji. Skanuje kod QR na stoliku albo klika w link. Karta otwiera się w przeglądarce, bez konta i logowania.
Czyta w swoim języku. Karta jest dostępna w 14 językach, tłumaczona automatycznie. Zagraniczny gość nie musi prosić o angielską wersję. Więcej na stronie o tłumaczeniu menu.
Widzi prawdziwe danie. Zdjęcie, opis, skład, informacje o alergenach, jeśli je dodasz. Przy wybranych pozycjach możesz pokazać też krótkie wideo z kuchni.
Dostaje podpowiedź. „Polecamy do tego dania”, „Popularne”, „W zestawie taniej”. Gość widzi to dokładnie wtedy, gdy wybiera.
Daje znać kelnerowi z telefonu. Że chce zamówić, domówić albo poprosić o rachunek. Powiadomienie trafia na tablet za barem albo telefon kelnera.
W hotelu jeden kod prowadzi do Hotel Hub: menu restauracji, Room Service, bar, spa, godziny śniadań i najważniejsze informacje o obiekcie. Gość nie szuka ulotek w szufladzie i nie dzwoni na recepcję z prostym pytaniem. Zobacz, jak to wygląda na stronie dla hoteli.
Spokojniejszą obsługę. Gość, który sam znalazł skład i zobaczył zdjęcie, zadaje mniej pytań. Kelner ma czas na stolik, który naprawdę go potrzebuje.
Więcej sprzedaży bez nachalności. Ty decydujesz, co polecasz: deser do kawy, wino do dania głównego, zestaw lunchowy. Rekomendacja pokazuje się każdemu gościowi, także w najbardziej zakręcony wieczór, kiedy na sali nie ma kiedy o tym mówić.
Zdjęcia, które nie wstydzą kuchni. Robisz zdjęcie prawdziwego dania telefonem, a ChefVision poprawia światło, tło i rozmycie. Nie generuje potraw. Gość widzi to, co naprawdę dostanie na talerzu.
Jedną kartę zamiast kilku wersji. Zmieniasz cenę lub danie raz i zmiana jest wszędzie: przy stoliku, w linku, w każdym języku. Nie drukujesz nowych kart po każdej korekcie.
Wiedzę o tym, co działa. Statystyki pokazują, co goście oglądają. Łatwiej zdecydować, co wyróżnić, a co zdjąć z karty.
I to, o co pytają wszyscy: bez aplikacji, bez prowizji, bez wymieniania ludzi na ekran. Więcej o rekomendacjach i Klubie Gości przeczytasz na stronie dla restauracji.
Uruchomienie zajmuje kilka godzin i dostajesz przy tym wsparcie.
Konfiguracja. Ustawiamy przestrzeń lokalu: logo, kategorie, informacje.
Treści. Wprowadzasz dania, opisy, ceny i zdjęcia albo zlecasz przygotowanie karty nam.
Kody QR i link. Dostajesz gotowe materiały do druku i link do karty, który możesz wstawić na stronę, do wizytówki Google czy na Instagram.
Start i wsparcie. Sprawdzamy kartę razem, zanim zobaczą ją goście.
Później zmiana dania, zdjęcia czy opisu to kilka minut z telefonu.
Ten sam link do karty wrzucasz do bio na Instagramie, na Facebooka i do wizytówki Google. Gość widzi kartę w swoim języku, zanim przyjdzie, i łatwiej mu wybrać właśnie Ciebie. Zdjęcia dań, które ChefVision poprawia (światło, tło, rozmycie), to wciąż Twoje prawdziwe dania — nadają się od razu do postów i relacji. Bez agencji, bez osobnej sesji zdjęciowej.
Tak. Dostajesz link do karty, który możesz podpiąć na swojej stronie, w mediach społecznościowych albo w wizytówce Google. To ta sama karta, którą gość widzi po zeskanowaniu kodu przy stoliku.
Nie. Wystarczą zdjęcia prawdziwych dań z telefonu. ChefVision poprawia światło, tło i rozmycie, ale nie tworzy dań, których nie ma.
Zmieniasz pozycje w panelu z telefonu lub komputera. Nie musisz niczego drukować od nowa, kody QR zostają te same.
Nie. Gość tylko daje znać, że chce zamówić, domówić albo prosi o rachunek. Powiadomienie trafia na tablet za barem albo telefon kelnera, a zamówienie przyjmuje kelner przy stoliku, tak jak dziś. Przychodzi po prostu wtedy, gdy jest potrzebny, i wie, po co.
Nie. ChefVision nie jest podłączony do POS-u. Zamówienia przyjmuje i nabija kelner, tak jak do tej pory, więc nic nie zmieniasz w kasie.
Najprościej przekonać się na własnym telefonie. Jeśli chcesz zobaczyć, jak Twoja karta mogłaby działać jako asystent gościa, a nie tylko kolejne menu online, odezwij się. Szukasz konkretnie rozwiązania przy stoliku? Zajrzyj też na stronę o QR menu.
Porozmawiajmy: [email protected] · tel. 570 230 684